Komunikat strategiczny // nr f668eab04107
Powiem tak, kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest przewidywanie krytycznego momentu, kiedy zasoby energetyczne – mam tu na myśli głód jako manifestację deficytu kalorycznego – zaczynają determinować zachowania w przestrzeni domowej. Istotne jest zatem pytanie o to, czy po powrocie nastąpi punkt zwrotny, otwierający okno na strategiczne uzupełnienie zasobów, czyli po prostu spożycie posiłku.
I teraz, proszę państwa, pozwolę sobie na krótką dygresję – rozmawiałem niedawno w Waszyngtonie z analitykami, którzy twierdzą, że syndrom głodu-reaktywnego działa trochę jak bańka antydostępowa – nagłe pojawienie się głodu natychmiast zmienia układ sił i decyduje o kierunkach przepływów w systemie domowym. Zresztą, jak pisał Mackinder, kto kontroluje strumień zaspokojenia podstawowych potrzeb w Heartlandzie domowym, ten de facto uzyskuje przewagę operacyjną.
Podsumowując: czy na powrocie zderzymy się z brakiem strategicznego zbilansowania energii? Czy pojawi się popyt na interwencję kuchenną? Tę decyzję trzeba podjąć z odpowiednim wyprzedzeniem, by obsługiwać przestrzeń domową z pozycji sprawczości.
PARODIA